Blog

Zagubieni w ciszy

6 maja 2017
Zaklęci w ciszy

Każdego dnia spoglądam w niebo i czuję zapach rodzącego się deszczu, jest namacalny. Wyczuwam go nie tylko w powietrzu, całe moje ciało reaguje  dreszczem, wiem, że zaraz nadejdzie. Oczekuję go, jak odkupienia. Wielu z nas nadaje tym paru kroplom wody mistyczne znaczenie, to tak jakby pomagały nam zapomnieć. Nie da się zapomnieć tak wielu rzeczy, pomimo całej ulewy.

Tafla zegara o dwunastu wskazówkach

Rzeczywistość pochłania dogłębnie, ale kiedy nastaje cisza wszystko wraca. W sanach, porannych myślach, przed zaśnięciem stale to widzę, jak obrazy z filmu. Co jakiś czas przewijam kadry i zatrzymuję się na tych najbardziej dotkliwych. Tylko ta cisza pozwala mi zrozumieć, że to nie jest realne, że minęło.

Czasami spoglądam w twoje oczy i wiem, że ty też masz takie sny, gdzie powietrze pachnie wiosną, a deszcz jest jak poranna orzeźwiająca rosa. Tam nie ma czasu, nie ma tafli zegara, który wybija kolejne godziny i przywołuje nas do porządku. Rzeczywistość to rygor, który sami sobie narzuciliśmy, ale każde z nas pragnie powrócić do tamtej jednej chwili, kiedy czas się zatrzymał i nic się nie liczyło.

Motywacje

Złodziejka

Jestem silna, bo teraz już jest ktoś inny, kto potrafi dla mnie stworzyć inny świat. Jestem tam bezpieczna i nie ma tam naszych chwil. Tak po prostu one przeminęły, ale kiedy wychodzę poza szereg one ponownie wracają. Powinieneś mi pozwolić odejść. Tylko tych kilka zimnych kropel deszczu będzie mi stale przypominać o tamtej jednej chwili. To już zupełnie inna podróż, w którą nie wolno mi zabrać ani jednego ułamka tamtych dni.

Czasami spojrzyj w niebo i pomyśl, że byliśmy złodziejami. Dobrze wiesz, że kradliśmy tamtą chwilę, ona nie była dla nas. Moje usta nie są stworzone do krzyku i nie będą już walczyć o to, co dzisiaj może przynieść więcej złego. Obiecaliśmy sobie, że dobro to nasza droga, osobna, ale pozwalająca nam na utrzymanie równowagi.

Już nie drżę na dźwięk twojego głosu. Ktoś inny podarował mi długie wieczory, teraz moim przeznaczeniem jest wiatr. Uciekam, jak on od tego, co wyrywa moje serce. Musisz wiedzieć, że już się nie spotkamy choć nie przestaniemy istnieć. Drugi raz nie skradnę tej chwili, która jest dla innych. Oni na nią zasłużyli. Wróć do siebie, do rzeczywistości i nie przywołuj deszczu, on nas nie zbawi.

Będę jak cień siedzący na progu

Być jak wiatr jest znacznie łatwiejsze, to czysta droga, która została stworzona dla nich, a oni pozwolili mi na nią wejść. Czasami spotkasz mój cień, ale to już nie będę ja. Będę ci przypominać tamtą chwilę, ale za bardzo pragnę nieba, by przekroczyć tą jedną zakazaną granicę.

Zaklęci w ciszy pozwolimy, aby tamta chwila odeszła, a nas pogrąży dzisiejszy świat, znacznie szybszy i mniej litościwy, ale jednak nie będziemy sami. Ten cień, który czasami widzisz to jedynie głupie wspomnienie, może cię zwieść i stracisz to, co nigdy wcześniej nie było dla ciebie tak ważne. Tych kilka sekund, minut, a nawet godzin nie jest warte burzenia świata. Nie mamy takiej mocy, aby zmienić kierunek mojego wiatru.

Nie mów, że uciekam. Zostawiam dla ciebie ziarno prawdy. Od zawsze byliśmy dwiema niepasującymi częściami, a ta układanka nie była nasza. Tamta chwila nie sprawiła, że zaczęliśmy stanowić jedno. Od teraz jestem stworzona dla kogoś inne. To już na zawsze pozostanie tajemnicą i zabierz ją ze sobą. Kiedy narodzi się nowy dzień będziemy zupełnie innymi osobami, bo to on nauczył mnie miłości do świata i pokazał jak łatwo być wiatrem. My byliśmy i zawsze będziemy tylko ciszą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *